Kamil Sipowicz. Bierzcie i palcie wszyscy
"Archipelag Gułag, Holocaust, dwie wojny światowe - to zawdzięczamy cywilizacjom alkoholowym. Czy sytuacja na świecie nie wymaga, żebyśmy zastąpili agresywne używki psychodelikami?"
Rozmowa z Kamilem Sipowiczem, autorem książki "Czy marihuana jest z konopi?"
Zacznijmy od Adama i Ewy. Czy Ewa poczęstowała go marihuaną?
- Bardzo prawdopodobne, że pod tym jabłkiem kryje się jakiś silny psychodelik. Substancja, która pozwoliła temu androidowi uruchomić nowe partie w mózgu. Może w ten właśnie sposób powstała świadomość, doszło do mutacji genu odpowiedzialnego za mowę. Oczywiście to spekulacja, z której można się śmiać. Ale antropologowie alternatywni jak Terence McKenna uważają, że mogły być to cannabis, bieluń, muchomor, ruta syryjska, substancja zawierająca DMT, czyli tzw. molekułę Boga.
