Cała prawda o interchange: ty płacisz kartą 50 zł, a bank kosi 30% marży sklepu!
Czy tym samym wreszcie przestaniemy się wlec w ogonie Europy jeśli chodzi o obrót bezgotówkowy? W zeszłym tygodniu Narodowy Bank Polski stworzył kompromisową propozycję, która zakłada, że jeśli banki i organizacje płatnicze posuną się trochę jeśli chodzi o narzucane opłaty - ich dalsza redukcja będzie już tylko warunkowa. Do 10 lutego „karciarze” mają dać odpowiedź, czy przyjmują tę propozycję.
Opłaty, które bankowcy, razem z organizacjami kartowymi (Visa i MasterCard) oraz firmami instalującymi terminale w sklepach (Polcard, Elavon itp.) narzucają właścicielom sklepów, restauracji, hoteli, stacji paliw czy punktów usługowych, są w Polsce wyjątkowo słone. Dla małych sklepów wynoszą po 3-4% od każdej transakcji, dla dużych - po 1,5%. Ostatnio jechałem z taksówkarzem, który dosłownie błagał mnie, bym zapłacił za kurs gotówką, zamiast kartą. Bo przyjęcie płatności plastikiem kosztuje go ekstra 4 proc. prowizji! Gros z tych prowizji - 85% wszystkiego, co płacą punkty handlowe - to tzw. interchange fee, czyli prowizja, która trafia do banku
Cała prawda o interchange: ty płacisz kartą 50 zł, a bank ... / samcik.blox.pl
