Robert Kalinowski: Policja przegrała z detektywem bez licencji

Rzekome porwanie małej Madzi, działania policji w tej sprawie, zaangażowanie prywatnego detektywa Krzysztofa Rutkowskiego i w końcu znalezienie ciała niemowlaka: dramat z Sosnowca wywołuje emocje, bo dotyczy istoty najbardziej niewinnej, jaka może być.

Budzi też emocje, bo pokazuje ostrą rywalizację dwóch firm: państwowej policji i prywatnej firmy detektywistycznej.

Fakty są takie, że obie firmy działały równolegle. Obie miały ten sam cel: znalezienie sześciomiesięcznego dziecka.

Detektyw bez licencji używał swoich ludzi i swoich metod, policja całej swojej machiny i swoich metod. Rutkowski zaprzyjaźnił się z rodziną niemowlaka a jednocześnie, podobnie jak policja, nie wykluczał, że porwanie to mistyfikacja. Zbiurokratyzowany system policji państwowej musi przestrzegać procedur, działa zwykle wolno i niekreatywnie: matkę dziecka przesłuchano i oceniono, że jest wiarygodna. Ludzie na ulicy, dziennikarze i policjanci mieli swoje podejrzenia co do tej wiarygodności. Nikt jednak nie odważył się otwarcie o tym mówić.

Policja przegrała z detektywem bez licencji / RMF 24

KOMENTARZE

Dodaj komentarz

SZYBKA REAKCJA

Kiedy czytam ten wpis to ...

ŹRÓDŁA

POLEĆ ZNAJOMYM

ARCHIWUM

Wcześniejsze materiały z działu: