Robert Więckiewicz: Nie marzyłem o Los Angeles
Miasto Aniołów pojawiło się jednak w życiu zawodowym znakomitego aktora po nominacji "W ciemności" do tegorocznego Oscara.
– Fajnie byłoby tam coś zrobić, ale to tak abstrakcyjne jak lot na Wenus – opowiadał gość Dwójki o stolicy filmowego świata.
– Czy coś się zmieniło po nominacji? Lecę do Los Angeles – stwierdził krótko Robert Więckiewicz, gość audycji "W Dwójce raźniej". – Nigdy nie marzyłem o tym. Miejsce jak miejsce, pewnie nawet jest sporo ładniejszych na świecie. Ale jest to centrum amerykańskiego przemysłu filmowego: filmy, które podziwiamy, tam powstały; wszyscy ci aktorzy i reżyserzy tam pracują. Fajnie byłoby tam coś zrobić, ale to tak abstrakcyjne jak lot na Wenus...
Próbą generalną przed galą oskarową był festiwal filmowy w Toronto. Gość Dwójki spotkał się tam z wieloma aktorami z całego świata.
Robert Więckiewicz: Nie marzyłem o Los Angeles / Polskieradio.pl